Ja dziś cieszę się skucesami jeździeckimi jakie udaje mi się odnosić z moimi kopytnymi towarzyszami oraz motocyklowymi wyprawami.
Ostatni weekend był owocny w jedno i drugie :)
W sobotę wybraliśmy się na zakończenie sezonu motocyklowego na poznańską Maltę. Wygrałam koszulkę "harley davidson" xD tiaaa... Przyda mi się nieziemsko! Po pierwsze rozmiar L ( ja w nim pływam, a mój facet by wygadał jak pedał), a po drugie jeździmy sportowym motocyklem, a nie chopper'em, więc wygrana ni w du.. ni w oko :P
Malta z moim motocyklowym bratem! "BABCIĄ" =)
MOTOCYKLIŚCI- na pozór normalni, a w środku kompletnie pokreceni, mówi się też, że brakuje nam piątej klepki, wariaci, dawcy idt. a przede wszystkim głodni wrażeń. Jako Ci ostatni ("głodni wrażeń") wybraliśmy się na poszukiwania opuszczonego spitala psychiatrycznego w miejscowości Owińska.
misja: odnajdźmy opuszczony szpital
Wyprawa na wielki plus :D każdemu głodnemu wrażeń polecam to miejce :)) Skrzypiące schody, podziemne lochy i inne takie xD super sprawa :) Miało straszyć, ale gówno prawda! =D Nawet pająków ani myszy nie ma :p
Niedziela obficie konna :) pojeździłam niesfornego ogrusa, a Gosia siwą :) dziś uwiliśmy mega konny interes xD kupiliśmy ogłowie z wędzidłem w bonusie ^^ koleś co nam sprzedawał w ogóle nie z tej bajki był, bo nawet nie wiedział, że powinien je wypiąć :P no cóż...
Teraz w planach mam wspólne wypady w siodle z moim skarbem. Sam to zaproponował i bardzo tego chce, więc jak nie czerpać z tego przyjemności?! :))
Zrozumiałam, że najważniejsze są konie, ich dobro i frajda jaką ze sobą niosą- a nie wyczyny, które robią wynik sportowy!
Pozdrawiam PAULINKĘ moją najwierniejszą z wiernych :) :*
M.H. <3













