Potknięcia i upadki, kilka scen mrożących krew w żyłach, zatrzymujących bicie serca, ale też radość i rogal na pyszczku.. Jednak nie ukrywam faktu, że niezmiernie cieszę się z końca 2013 roku. Końcówka dała mi popalić za wszystkie czasy! Chociaż jego początek też różami nie był usłany: sprawa o gixa, która właściwie toczy się do dziś -.-
Ale były też miłe chwile: fajne tereny z siwą, zajeżdżenie ogrusa, kozackie zloty, wypady motocyklowe, czeskie winkle ;D obrona i zdobycie fizjo licencjusza, praca- byle jaka ale dobra płaca ;) Aaa! i mój sukces xD
Mój pierwszy rok bez mandatu hehe xD
Rok 2014 jest podobno rokiem KONIA xD więc licze na udaną pracę z moimi kopyciakami i dosłownie końskie zdrowie dla nich ;)
![]() |
| U k o c h a n a s i w i ś <3 |
Mam nadzieję, że dla nas to będzie dobry rok. Dwa pierwsze miesiące zapowiadają się całkiem całkiem.
Styczeń- moje działania, luty- dobre nadzieje dla nas :)
Co jak co, ale najważniejsze że razem! Z Marcinem, z wszystkimi kopyciakami (zdrowymi!) i psiakami :)
| Ł o t r z y k i :) |
A tym akcentem kończę rok 2013:
Niech Nowy Rok pozbawiony będzie przykrości, A składa się z sukcesów i samych radości!!!




