Translate

czwartek, 12 września 2013

moje serduszka :)

Moje konie to dzikie mustangi z dzikiej wielkopolskiej krainy :P


Puerto Rico:
Pracuję z nim każdego dnia, musi być dopracowany pod siodłem B) Wczoraj na koniec zbuntował mi się kopyny osobnik mały, bo jak to tak chodzić pod siodłem ponad 40 min? No straszne... Stopka, cofanie, wspinanie.. Pięknie -.- Pewnie przestawiło mu się w główce po tym jak przydzwonił nią w drzewko xP
Dziś już na to nie pozwoliłam i w swoje obroty Mateusz go brał. Nie skomentuję tego co odwalił na początku, co za łotr! Koniec końców chodził równą godzinkę i wreszcie ogarięty. Ciekawe co jutro przyniesie dzień :>
hmm... podobno trudny koń to fajny koń hihi ^.^
Ale co tam u tak go kocham!



P'Rytmika:
niby taka spokojna, ale cicha woda brzegi rwie :P teren ją zawsze obudzi, aż za! Dlatego wczoraj na padoku, troszkę drągów i kilka skoków. Fajnie chodziła, momentami tempo za duże, dzisiaj trzeba powtórkę zrobić i popracować nad tempem ;] 


A gólnie to smutno mi, że lato już ucieka :( zaczynają się dłuższe wieczory, chłodniejsze. Najbardziej dołujące jest to, że jeszcze trochę i motocykl zamieszka w garażu -.- Trzeba jeszcze korzystać póki można :D


KLIK ! :D


To chyba na tyle z akualnych wypocin :P

2 komentarze:

  1. Zazdroszczę Ci. Ja zawsze chciałam mieć chociaż taki jeden pełny dzień na jazdę itd. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma czego zazdrościć :P hmm... też jeździsz?? ;> mi to brakuje dnia na te pieszczochy :P

      Usuń