Translate

piątek, 7 lutego 2014

   Mamusiu w co ja się wpakowałam??? jutro samego rana, a właściwie jeszcze w nocy(!) muszę wstać =P Jakoś o 5 kierunek PIŁA... Aż strach się bać,bo jadę po pierwszą porażkę w tej gałęzi mojego życia :(

Obleję bo poszaleli z terminem, ogarnięcie sprawnościówki w 10 dni? Awykonalne...Potrafię zrobić zaledwie połowę buuu...
No nic, za pół roku powtórka z rozrywki ;) Przynajmniej jutro ogarnę wszystk wizualnie ;) Prawno na moto udało się zdać za drugim razem, więc tam też za drugim musi się udać :)

Dziś w ramach relaksu spacerek do łąbędi był ;) uwielbiam te zwierzaki, są śliczne!




   Pociesza mnie to że jutro już wsyzstko będę miała za sobą, zajmę się tym co mam o zrobienia przy motocyklach, aż 3 do oklejenia o.O kiedy ja sie wyrobię xD i od niedzieli, max poniedziałku konie pod siodłem ;D wreszcie treningowo będzie ;))

Teraz czas spadać ogarnąć wszystko i udać się na relaksik przed jutrem z Marcinkiem na termy do Uniejowa ;)

1 komentarz:

  1. w którym miejscu Ci te łabędzie pozowały? :) Esterko jak nie teraz to potem, co ma być to i tak będzie!
    Ps: mam już canona, hihi.

    OdpowiedzUsuń