Translate

piątek, 17 stycznia 2014

   Cassie śpi dwardym snem, a ja buszuję... Sama powinnam położyć się już, niby wszystko na swoim miejscu, ładnie pięknie poukładane. Ale te daty krążą po głowie. Teraz pozostaje tylko czekać :) 28 stycznia- ważny dzień dla mnie, 15 lutego- znacząca decyzja dla nas. 

Cassie ( foka zajmuje mi łóżko :P )
  Jestem strasznie ciekawa jak to będzie, co to będzie. Praca w BIO wychodzi mi już bokiem         i wręcz marzę o czymś normalnym... Może się uda jakimś cudem. Przecież w ostatnim czasie wszystko mi się udaje, a z chłopakiem układa tak cudownie, że aż czasem się boję, że to tylko sen i zaraz się obudzę :P Może i czasem bywam niezależna, ale jednak mimo wszystko bardzo kogoś potrzebuję i wiem kogo ;) Wiem, że razem można wszystko!




23:34... czas powiedzieć "DOBRANOC"
właściwie życzę Wam, żebyście zawsze mieli komu powiedzieć "dobranoc"  ;)

2 komentarze:

  1. trzymam kciuki, żeby wszystko poszła jak najbardziej na tak! :) Fajnie tak móc komuś powiedzieć dobranoc, ale lipa, nie ma komu :( samotność zaczyna być na dłuższą metę dobijająca :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nie martw się :* przyjdzie czas, że i Ty też będziesz miała komu życzyć dobrej nocy :) 3mam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń