Czasem słońce, czasem deszcz. Tymi słowami możnadoskonale opisać co mi w duszy gra. Rok 2014 rozpoczął się niemal ragicznie -.- w życiu nie byłam na gorszym sylwestrze, początkowo było bardzo fajnie, jednak szybko przemienił się w cysty tragizm i tuż przed 1 byliśmy w domku.
Na szczęscie złośliwa aura nie trwała długo i obecnie żyję marzeniami :D
* Nie mogę się doczekać 28 stycznia i mojej wizyty w KWP ( to już za 21 dni) :D tam poznam termin dalszych zmagań, na szczęście kotek będzie mi towarzyszył i dobra kumpela z pracy :)
* Nie mogę się doczekać 15 lutego, sprawdzenia obiecywanego nam faktu- oby doszło do realizacji :D
* Nie mogę się doczekać też marca: zaplanowaliśmy na ten miesiąc moje treningi jeździeckie i młodego ogrusa z bardzo fajną zawodniczką z pobliskiego zagórowskiego klubu jeździeckiego :) obiecała mieć na nas oko i dopilnować nas, liczymy na pierwsze sukcesy :)
Oto i nasza trenerka:
![]() |
| Marika i Gaudi M |
![]() |
| Humerusowe zmagania :) |




dziękuję, również pozdrawiam! :* i trzymam kciuki, aby te plany się powiodły, aaa.... i mam nadzieję, że uda nam się spotkać niebawem! :)
OdpowiedzUsuń