albo i telenowelą :P ciągnie się jak moda na sukces tylko my mamy więcej wydarzeń ;)
A niektórzy chyba aż za dużo, jak np. mój kochany narzeczony.. Aż mi smutniaszczo od dwóch dni, bo tak sobie myślę, że ostatnio to przegina! Praca pracą a po pracy kolejna praca, ja rozumiem, że to jest dodatkowa kasa itd. ale kosztem tego my mniej czasu spędzamy razem. Nie znoszę motocykli w garażu, które nie należą do nas! Ich naprawa pochłania całą masę czasu, szczególnie jak trzeba dojść do tego co w nich nie halo -.-
Czasem to się czuję tak "mniej ważna" przez to wszystko, dlatego od tych dwóch dni mi jakoś nie tak =(
Oczywiście ubolewam nad tym, że Paula mieszka ładnych kilka km ode mnie szczególnie w tych chwilach. Bo to moja najlepsiejsza przyjaciółka ;)
W pracy miałam jeszcze Anię, ale z przyczyn wyższych musiałam przeprowadzić się na inną zmianę. Chociaż dzisiaj krąży mi po głowie rezygnacja z tej pracy, jest tylko jeden warunek, muszę solidnie potruć tyłek komuś innemu i przeprowadzić się na nowe miejsce. Oby dało radę to załatwić, bo do sierpnia tam nie wytrzymam!
Ze spraw bardziej przyjemnych:
- KONIKOWO: męczę pod siodełkiem ogrusa, wczoraj nawet na małe skoki się rzuciliśmy, tzn. bardziej ja, bo ta cFFana bestia kombinuje jak zwiać i ominąć przeszkodę, trzeba go nieźle pilnować :P przynajmniej wesoło jest ;)
- z motocyklowych zabaw:
całkiem nie tak dawno rozpoczęcie sezonu ze zlotem w Częstochowie, no nawet godnie było, pomijając to że jadąc tam wlekliśmy się z koniniakami, bo nie znaliśmy dokładnej drogi, wracaliśmy już. Najśmiejszniejsze jest to że jechaliśmy 80 km/h w porywach do 115 a oni się nazywają wielce "NaQrwiaczami" a to istni ZAMULACZE!
Tymczasem ostatnio: moto park w Toruniu ;)
| Marcinkowy <3 |
| lecimm ;) |
ja myślę, bo uwielbiam Twój styl pisania! :) :* dziękuję za miły komplement.
OdpowiedzUsuńPs: trzeba się spotkać i pogadać, obowiązkowo! :*