Translate

piątek, 18 kwietnia 2014

Zaczynam wreszcie pracę z koniskami  :D koniec opierdzielania! Gdzieś w necie widziałam fotę babki na koniu a pod zjęciem podpis: "mama ..." + imię konia ;) widać było dumę córki, więc ja też mam zamiar jeździć i jexdzić do "usranej śmierci" :P 
Zatem:
  •      Puertit lonżownia- bo brakowało nam miejsca na siodło na padoku bo przecież tatuś musiał wpaść na genialny pomysł wycięcia drzew -.- jutro pracownicy powinni się uporać z resztą więc mam zamiar niedługo wsiadać ;)
  •      Rytmiś- terening, w wypadach leśnych czuje się na w siódmym niebie, więc dlaczego by jej tą radość odbierać?? ;>
Dziś tak się złożyło, że konie na urlopie, ale za to zaliczyliśmy miły spacerek ze skarbem i tymi szkrabami w lesie:

Cassie <3





Roger <3
 Ogólnie to czas na lulanko... Skarbuś w pracy, ja o 6 też muszę się w swojej robocie pokazać... kogo to obchodzi że są święta i każdy normalny pracujący człowiek ma wolne? No dobra, prawie każdy... My nie -.-


Ogólnie to pozdrawiam przyjaciół motocyklowych którzy mają w "D" innych...

1 komentarz:

  1. oO widzę, że po dwóch miechach napisałaś :) ale te Twoje psiaki już duże, a je chce koniutki! ♥

    OdpowiedzUsuń